Matilda była uważana za jedną z najbardziej obiecujących młodych włoskich łyżwiarzy. Jej poświęcenie pozwoliło jej pokonać poważne kontuzje i wrócić do rywalizacji z nową energią. W zeszłym sezonie zajęła trzecie miejsce w finale Pucharu Włoch , udowadniając, że wytrwałość potrafi przekuć przeciwności w szansę. Była również członkinią drużyny łyżwiarstwa synchronicznego Team Ice Secret , gdzie dzieliła niezapomniane chwile z koleżankami z drużyny.
Burmistrz Giustino , Manuel Cosi, wyraził, że miasto przeżywa „chwilę wielkiego smutku” i potwierdził, że społeczność straciła gwiazdę. Jej klub sportowy również złożył jej serdeczny hołd w mediach społecznościowych, opisując ją jako słodką, pogodną i silną dziewczynę, której charakter uczynił ją przykładem dla innych sportowców, zwłaszcza dla jej młodszej siostry Grety, która darzyła ją głębokim szacunkiem.
Śmierć Julii i Matildy pozostawia ogromną pustkę nie tylko w ich rodzinach, ale i w całej społeczności sportowej. Obie były symbolami poświęcenia i pasji, a ich historie pokazały potencjał młodości w sporcie wymagającym bezwzględnego zaangażowania. Dziś ich imiona zapiszą się w historii jako przypomnienie, jak talent, dyscyplina i duch rywalizacji mogą inspirować daleko poza lodem.
W niecały tydzień łyżwiarstwo figurowe straciło dwoje swoich najbardziej obiecujących reprezentantów. Społeczność międzynarodowa wylała kondolencje, pokazując, że choć ich kariery zostały przerwane zdecydowanie za wcześnie, ich sportowe i ludzkie dziedzictwo będzie nadal jasno świecić w pamięci tych, którzy ich znali i podziwiali.
