Ujawniła skrajności okrucieństwa, do których ludzie są zdolni, ale także siłę, Solidarność i drobne akty dobroci, które mogą trwać nawet w najciemniejszych godzinach. Ci, którzy przeżyli, nosili pamięć o tych, którzy tego nie zrobili, a ich odwaga stała się żywym świadectwem ceny lojalności, obowiązku i wytrwałości.
Dziś świat porusza się szybko,a chwile poświęcenia można zapomnieć wśród ulotnych nagłówków. Jednak historia marszu śmierci Bataan pozostaje niezbędna. Przypomina nam, że wolność jest krucha, że tyrania może przybierać różne formy, a honorowanie przeszłości wymaga konfrontacji z teraźniejszością z uczciwością i pokorą. Ci żołnierze nie maszerowali po chwałę-maszerowali przez niewyobrażalne cierpienie, a czyniąc to, wyryli swoją wytrzymałość i odwagę w historii.
Najwyższym hołdem dla ich ofiary nie są pomniki czy medale, ale pamięć i działanie. Zapamiętanie ich to życie z taką samą odwagą, jaką wykazali, niosąc lekcje wytrzymałości, odporności i niezachwianego człowieczeństwa, które pozostawili
