Mój ojczym przez 25 lat pracował jako murarz i wychował mnie tak, że zdobyłem tytuł doktora. Profesor był więc zaskoczony, widząc go na uroczystości ukończenia studiów.

Moja historia rozpoczęła się w rozbitej rodzinie, gdzie zbyt wcześnie nauczyłem się, że życie nie daje żadnych gwarancji, ale zamiast tego może zesłać ci ludzi, którzy wspierają cię siłą, o której nie wiedziałeś, że jej potrzebujesz, i której nigdy nie zapomnisz.

Kiedy moi rodzice się rozstali, ledwo mogłem stać na nogach, a moja mama zabrała mnie do Nueva Ecija, miejsca, gdzie pola ryżowe zlewały się z horyzontem, a bieda była tak powszechna jak gorący wiatr, który wiał popołudniami.