Podczas rozwodu nie walczyłam ani o opiekę nad naszym synem, ani o choćby jeden cent z jego majątku; postawiłam tylko jeden warunek, który przyjął z okrutnym uśmiechem: zabrać ze sobą jego matkę.

Zapłacił mi nawet 5000 dolarów, żeby pozbyć się tego „ciężaru”.

Kiedy rozwiodłam się z Álvarem Rivasem, nie walczyłam o dom, pieniądze ani nawet o opiekę nad moim synem Mateo.