Wyczyścił rozlany płyn. Chwycił serwetki. Powiedział kasjerowi: „Jeszcze jedna kawa dla niej”.
„Mogę za to zapłacić” – powiedziałem.
Machnął ręką i sięgnął do kieszeni fartucha, licząc monety, zanim kasjer powiedział mu, że kwota jest już pokryta.
Wtedy naprawdę mu się przyjrzałem.
